Pad Thai czyli słodko-słono-kwaśny makaron ryżowy z krewetkami po tajsku

Zawsze jak pada w towarzystwie pytanie o to co mogłabym jeść codziennie do końca życia to mam tylko jedną odpowiedź, która przez lata nigdy się nie zmienia – Pad Thai czyli tajski makaron ryżowy krewetkami i kurczakiem.

Jest banalnie prosty w przygotowaniu i należy do najlepszej kategorii przepisów a mianowicie – Zawsze Wychodzi. Zdecydowanie też jest jedną z potraw, które można zaliczyć do kategorii ‚comfort food’ czyli jedzenia, które syci nie tylko fizycznie ale poprawia również nastrój.

Składniki dla 2 głodnych osób:

Podstawowe składniki:

1/2 do 2/3 szklanki sosu do Pad Thai (ja używam najczęściej Thai Pride Sos Pad Thai), którego głównymi składnikami są woda, ocet, brązowy cukier oraz przecier z kwaskowatego tamarydndowca

2-3 jaja

opakowanie makaronu ryżowego

pojedyncza pierś z kurczaka

kilka ugotowanych krewetek tygrysich lub kilkanaście koktajlowych na osobę

ćwiartki limonki do skropienia gotowego dania

Dodatkowe składniki dodające kaloryczności i smaku potrawie (opcjonalne):

pokrojona w drobne słupki surowa marchew

pół pokrojonej w drobne kawałki czerwonej cebuli

garść pokruszonych i podprażonych na suchej patelni orzeszków ziemnych

Przygotowanie:

Jest to banalnie proste danie do przygotowania. Wystarczy ugotować makaron ryżowy al dente i obsmażyć kurczaka a następnie rozgrzać kilka łyżek oleju na głębokiej patelni i wrzucić wszystkie składniki na patelnię w następującej kolejności : najpierw kurczaka, potem sos, potem szybko jaja (osobiście oszukuję i roztrzepuje jaja z sosem zanim je wlewam na patelnię:)), następnie makaron, krewetki, kiełki i szczypiorek. Całość delikatnie acz energicznie mieszamy od spodu, polewamy sokiem świeżo wyciśniętym z limonki i posypujemy prażonymi orzeszkami. Świetnie jest to pokazane w jednym z odcinków – Remembering Jonathan Gold – NETFLIXowskiego programu The Chef Show. Pad Thai najlepiej smakuje prosto z patelni ale jeśli jakimś cudem zostanie Wam trochę to świetnie smakuje również na drugi dzień od przygotowania po podgrzaniu.